Wchodząc do biura Simona, nie spodziewałam się, że będe tak spokojna. Chociaż miliony myśli przechodziły przez moją głowę. Nie były to myśli super radosne, wiedziałam, że Simon ma do zakomunikowania mi i Zaynowi jakąś wiadomość. Usiedliśmy w fotelach naprzeciwko dębowego biurka, za którym siedział Cowell.
- O 15:00 jak wiesz Zayn, jest sesja. - powiedział, patrząc kolejno na mulata i na mnie - Vicky, nastąpiła mała zmiana. Zrobisz chłopakom, niezależną sesje dla, "Litte Liars". Będziesz jeździła z nimi w trasy.
- A moje studia ???
- Przez internet. Zdajesz tylko egzaminy na koniec każdego semestru. Każdego miesiąca, musisz zrobić i wysłać, do dziekana dwa fotoreportaże. Oprócz tego czeka cię historia sztuki, i wszystkie przedmioty związane z tym kierunkiem. Oczywiście wszystko przez internet. To wszystko. Możecie iśc. Tylko pamiętajcie, musicie udawać, że się nie znacie, i czuć coś do siebie. Oni mają nic niewiedzieć !!!
Wyszliśmy trzaskając drzwiami, a właściwie to Zayn trzasnoł.
- Więc?
- Co "więc" - zapytałam nie bardzo wiedząc o co chodzi.
- Gdzie mam cię zaprosić na "randkę" po sesji ???
- Mnie się pytasz ? Wymyśl coś, panie przystojny i inteligentny.
- Nazwałaś mnie przystojnym ? - zapytał, z głupim uśmieszkiem
- Niech ci to podniesie, twoje i tak już duże ego. Do zobaczenia na sesji. - Po tym pożegnaniu udałam się na małe zakupy. Muszę się w końcu chłopakom pokazać z jak najlepszej strony.
- Oh .... Candice. Chodzę już po sklepach dwie godziny, i nic nie mogę znaleźć. Znjadź coś w necie. - nawijałam do telefonu.
- H&M ? Biała bluzka w niebieskie paski, i do tego ..... - usłyszałam odgłos stukania w klawiaturę - koronkowe shorty. Założysz te fioletowe baleriny i będzie ok.
- One są niebieskie ! I są Nicholasa Kirkwooda. !
- Ok. Pa. Zadzwoń jak będzie po wszystkim. Kocham. - schowałam moje białe Blackberry do torby i poszłam do H&M
- Więc, pozujecie, ale macie być, SOBĄ. Bądźcie naturalni. - dałam im wskazówki, po tym jak oficjalnie, wszyscy zostaliśmy sobie przedstawieni. - Pozwoliłam sobie przejrzeć wasze poprzednie sesje, i chciałbym, abyś ty - wskazałam na chłopaka burzą kręconych włosów - Harry ? Nie stój dzisiaj na środku, jeśli mógłbyś.
-Jasne. Już nawet mnie to męczy - Boże, od zawsze mniałam słabość do anglików. Raz nawet z takim jednym chodziłam i jego akcent ..... No nawet Harry może mu pozazdrościć. - To gdzie mam stać ?
-Może gdzieć na brzegu ? co wy na to, żeby po środku stanoł Niall i ... no niewiem .... kto jest chętny ?
-Może Liam ! - krzyknoł Niall, na co blondyn, swoją drogą mia bardzo ładny kolor włosów, odwrócił się ukazując, piękną dziewczynę, o nieskazitelnej cerze i wspaniałych kręconych włosach. - Liam. Staniesz po środku razem ze mną.
Irlandczyk przejoł kontrole, nad ustwieniem, a ja i brunetka nadal patrzyłyśmy się na siebie
-Wszystko ok ? - zapytał Zayn widząc jak stoje w bezruchu
- Nawet lepiej. Co ty tu robisz Dan ?
-Mogłabym zapytać cię o to samo Victorio.
_________________
Więc jest. Pisałam go z małymi trudnościami. Troszkę się rozleniwiłam i wiecie wakacje. Dokładniej to odsypiałam rok szkolny. Chyba jakiś krótki, ale nie chciałm żebyście dłużej czekali na ten TRZECI (dopiero ?!) rozdział. Postaram się dodawać częściej.
Zmieniałam wygląd głównej bohaterki. Po dłuższym namyśle, doszłam do wniosku, że ona bardziej pasuje, do tego co będzie się działo w jej przyszłości.
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE WEJŚCIA
Kocham.
Rozdział jest boski! pisz dłuższe i częściej! :D
OdpowiedzUsuń