- Wy się znacie ? - zdziwienie chłopaków było aż tak wielkie, że wypowiedzieli to samo zdanie w tym samym czasie. Jakie zgranie.
- Tak. Moja mama robiła Danielle kiedyś sesje, i ja też tam byłam. Przy okazji. Nadal ma twoje zdjęcia.
- Miałaś je usunąć ! Są brzydkie ! - już chciałam się z nią kłócić, że te zdjęcia są ładne, ale przerwało mi trzaśnięcie drzwiami.
-NO WRESZCIE JESTEŚ ! - ryknął Liam, i dodał z wyrzutem - miałaś go nie powstrzymywać, El.
-To nie jej wina. Trochę mi zeszło u Lou. Musiała mi dać nową bluzkę w paski - z tym zdaniem coraz bardziej rzedła mu mina przy patrzeniu na mnie.
- No co ? Chyba aż tak brzydka nie jestem
- Jesteś piękna - powiedział Zayn, na co chłopaki się dziwnie spojżeli. Mulat odchrząknął.
- Czemu ty masz paski ?! - wykrzyknął z przerażeniem - tylko ja mogę je mieć !!!
Spojżałam się na niego jak na wariata. Chłopak podszedł do mnie, i złapał za dół mojej koszulki, podciągając ją do góry. W tym momencie poczułam jak bluzka została podciągnięta do żeber, i odrazu chłopak został odciągnięty, przez Harrego i Liama. Ja nadal stałam zszokowana. Z sesji fotorgaficznej, zrobił się jakiś harmider.
- Wybacz, Vicky. Lou ma coś nie tak z głową, - na to zdanie została szturchnięta przez brunetkę, która weszła z Louisem - na punkcie pasków, El. O właśnie ! To jest Eleanor Calder. Dziewczyna Louisa. El, to Victoria Leibovitz. Będzie robić, chłopakom zdjęcia.
Wymieniłyśmy się uściskami, i podszedł do mnie pan "mam obsesję na punkcie pasków".
- Przepraszam , za moje zachowanie. Zaprosił, bym Cię na kawę, ale nie wiem co na to moja ukochana Eleanor. Wybaczysz mi ? - zrobił, maślane oczka niczym kot ze Shreka. Skinęłam głową. Na mój gest na twarzy chłopaka pojawił się uśmiech. - Tak wogłóle to jestem Louis. Louis Tomlinson.
Poruszył zabawnie brwiami, a ja ryknęłam śmiechem.
- Ja jestem Victoria. Victoria Leibovitz -przywitałam się z chłopakiem w stylu Jamesa Bonda, na co cała nasza grupka ryknęła śmiechem - czas wsiąść się za sesje
- Masz tatuaż - zauwarzył Irlandczyk
- Zrobiłaś go w końcu ??? - krzyknęła Danielle i podbiegła do mnie podciągając moją bluzkę do góry. Ciekawe ile osób jeszcze to zrobi. Zacmokała - Na żebrach. Musiało boleć
- Czemu aparat ? - zapytał Harry
- Serio ? Bo jestem fotografem ? Bo to jest jedna z dwóch rzeczy które kocham najbardziej ?
- Co jest drugie ? - zapytał Zayn
- Aktorstwo. Grałam już kilka ról, ale oddałam się fotorafowaniu. Aktorstwo było, jest i będzie w moim sercu. Wracajmy do sesji, która nawet się nie zaczęła.
- Masz jeszcze jakieś ? - pokazałam moje piórko za uchem, Zaynowi i reszcie dla zaspokojenia ich ciekawości. A sesja wreszcie nabrała tempa. Po trzech godzinach, pozowania i wygłupiania się przed aparatem skończyliśmy.
- Vikcy ! - odwróciłam się do Zayna - Masz plany na dzisiejszy wieczór ?
- Nie. - zaczęłam składać sprzęt, i kątem oka widziałam jak reszta patrzy na mnie i na Zayna ciekawym wzrokiem.
- Nie poszłabyś ze mną na kolacje, dzisiaj ?
- W sumie. Czemu nie.
- Fajnie. Przyjadę po ciebie o siódmej. Dasz mi adres ? - zapisałam mu ulice na której mieszam, na kartce. Przy wręczaniu jej nasze palce otarły się o siebie, wytwarzając impuls, który rozszedł się po całym moim ciele. Twarz mulata, zbliżyła się do mojej, a jego wargi dotknęły mojego policzka, składając na nim delikatny pocałunek - Do zobaczenia.
Po tym czynie, i jego słowach, stałam w miejscu jeszcze pięć minut, i kiedy wreszcie się poruszyłam, zrozumiałam, że zostałam sama.
Otwierając drzwi, nie spodziewałam się takiego widoku. Muszę przyznać, mimo niechęci jaką żywiłam do Malika w tej koszuli w kratkę, wyglądał seksownie.Ja chyba też nie wyglądałam najgorzej bo brunet, kilka razy zmierzył mnie wzrokiem.
- Mam nadzieje, że nie przesadziłam, z tą spódniczką, i bluzką ?
- Nie .... wyglądasz, pięknie. - popatrzyłam na niego, czy aby na pewno nie żartował, ale twarz miał całkiem poważną - Idziemy do kina co ty na to ?
- Jasne. Na co ?
- Dziewczyna w czerwonej pelerynie. Podobno fajny film. Muszę cię ostrzec. Przyjechali za mną paparazzi. Będzie trochę fleszy. Gotowa ?
- Chodźmy.
Wychodząc, z na szczęście strzeżonego budynku w który mieszkałam, natknęliśmy się na pełno fotografów. Zayn otworzył mi drzwi do swojego czarnego Porsche, do którego zaraz po mnie wsiadł mulat.
________________________________________________________________________________
JEST ! WRESZCIE SZYBCIEJ. MOŻE NIE JEST SUPER DŁUGI, ALE JEST.
WIECIE, ŻE JUŻ POŁOWA LIPCA ZA NAMI CO OZNACZA 1/4 WAKACJI Z GŁOWY ;/
MYŚLĘ, NAD ZAŁOŻENIEM DWÓCH BLOGÓW. JEDNEGO O BARCELONIE, GDZIE BĘDĘ OPISYWAĆ ROZTERKI ALEXISA SANCHEZA, A DRUGIEGO O BRUNO MARSIE. CO WY NA TO ?
KOCHAM.
czwartek, 19 lipca 2012
piątek, 13 lipca 2012
ROZDZIAŁ TRZECI
Wchodząc do biura Simona, nie spodziewałam się, że będe tak spokojna. Chociaż miliony myśli przechodziły przez moją głowę. Nie były to myśli super radosne, wiedziałam, że Simon ma do zakomunikowania mi i Zaynowi jakąś wiadomość. Usiedliśmy w fotelach naprzeciwko dębowego biurka, za którym siedział Cowell.
- O 15:00 jak wiesz Zayn, jest sesja. - powiedział, patrząc kolejno na mulata i na mnie - Vicky, nastąpiła mała zmiana. Zrobisz chłopakom, niezależną sesje dla, "Litte Liars". Będziesz jeździła z nimi w trasy.
- A moje studia ???
- Przez internet. Zdajesz tylko egzaminy na koniec każdego semestru. Każdego miesiąca, musisz zrobić i wysłać, do dziekana dwa fotoreportaże. Oprócz tego czeka cię historia sztuki, i wszystkie przedmioty związane z tym kierunkiem. Oczywiście wszystko przez internet. To wszystko. Możecie iśc. Tylko pamiętajcie, musicie udawać, że się nie znacie, i czuć coś do siebie. Oni mają nic niewiedzieć !!!
Wyszliśmy trzaskając drzwiami, a właściwie to Zayn trzasnoł.
- Więc?
- Co "więc" - zapytałam nie bardzo wiedząc o co chodzi.
- Gdzie mam cię zaprosić na "randkę" po sesji ???
- Mnie się pytasz ? Wymyśl coś, panie przystojny i inteligentny.
- Nazwałaś mnie przystojnym ? - zapytał, z głupim uśmieszkiem
- Niech ci to podniesie, twoje i tak już duże ego. Do zobaczenia na sesji. - Po tym pożegnaniu udałam się na małe zakupy. Muszę się w końcu chłopakom pokazać z jak najlepszej strony.
- Oh .... Candice. Chodzę już po sklepach dwie godziny, i nic nie mogę znaleźć. Znjadź coś w necie. - nawijałam do telefonu.
- H&M ? Biała bluzka w niebieskie paski, i do tego ..... - usłyszałam odgłos stukania w klawiaturę - koronkowe shorty. Założysz te fioletowe baleriny i będzie ok.
- One są niebieskie ! I są Nicholasa Kirkwooda. !
- Ok. Pa. Zadzwoń jak będzie po wszystkim. Kocham. - schowałam moje białe Blackberry do torby i poszłam do H&M
- Więc, pozujecie, ale macie być, SOBĄ. Bądźcie naturalni. - dałam im wskazówki, po tym jak oficjalnie, wszyscy zostaliśmy sobie przedstawieni. - Pozwoliłam sobie przejrzeć wasze poprzednie sesje, i chciałbym, abyś ty - wskazałam na chłopaka burzą kręconych włosów - Harry ? Nie stój dzisiaj na środku, jeśli mógłbyś.
-Jasne. Już nawet mnie to męczy - Boże, od zawsze mniałam słabość do anglików. Raz nawet z takim jednym chodziłam i jego akcent ..... No nawet Harry może mu pozazdrościć. - To gdzie mam stać ?
-Może gdzieć na brzegu ? co wy na to, żeby po środku stanoł Niall i ... no niewiem .... kto jest chętny ?
-Może Liam ! - krzyknoł Niall, na co blondyn, swoją drogą mia bardzo ładny kolor włosów, odwrócił się ukazując, piękną dziewczynę, o nieskazitelnej cerze i wspaniałych kręconych włosach. - Liam. Staniesz po środku razem ze mną.
Irlandczyk przejoł kontrole, nad ustwieniem, a ja i brunetka nadal patrzyłyśmy się na siebie
-Wszystko ok ? - zapytał Zayn widząc jak stoje w bezruchu
- Nawet lepiej. Co ty tu robisz Dan ?
-Mogłabym zapytać cię o to samo Victorio.
_________________
Więc jest. Pisałam go z małymi trudnościami. Troszkę się rozleniwiłam i wiecie wakacje. Dokładniej to odsypiałam rok szkolny. Chyba jakiś krótki, ale nie chciałm żebyście dłużej czekali na ten TRZECI (dopiero ?!) rozdział. Postaram się dodawać częściej.
Zmieniałam wygląd głównej bohaterki. Po dłuższym namyśle, doszłam do wniosku, że ona bardziej pasuje, do tego co będzie się działo w jej przyszłości.
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE WEJŚCIA
Kocham.
- O 15:00 jak wiesz Zayn, jest sesja. - powiedział, patrząc kolejno na mulata i na mnie - Vicky, nastąpiła mała zmiana. Zrobisz chłopakom, niezależną sesje dla, "Litte Liars". Będziesz jeździła z nimi w trasy.
- A moje studia ???
- Przez internet. Zdajesz tylko egzaminy na koniec każdego semestru. Każdego miesiąca, musisz zrobić i wysłać, do dziekana dwa fotoreportaże. Oprócz tego czeka cię historia sztuki, i wszystkie przedmioty związane z tym kierunkiem. Oczywiście wszystko przez internet. To wszystko. Możecie iśc. Tylko pamiętajcie, musicie udawać, że się nie znacie, i czuć coś do siebie. Oni mają nic niewiedzieć !!!
Wyszliśmy trzaskając drzwiami, a właściwie to Zayn trzasnoł.
- Więc?
- Co "więc" - zapytałam nie bardzo wiedząc o co chodzi.
- Gdzie mam cię zaprosić na "randkę" po sesji ???
- Mnie się pytasz ? Wymyśl coś, panie przystojny i inteligentny.
- Nazwałaś mnie przystojnym ? - zapytał, z głupim uśmieszkiem
- Niech ci to podniesie, twoje i tak już duże ego. Do zobaczenia na sesji. - Po tym pożegnaniu udałam się na małe zakupy. Muszę się w końcu chłopakom pokazać z jak najlepszej strony.
- Oh .... Candice. Chodzę już po sklepach dwie godziny, i nic nie mogę znaleźć. Znjadź coś w necie. - nawijałam do telefonu.
- H&M ? Biała bluzka w niebieskie paski, i do tego ..... - usłyszałam odgłos stukania w klawiaturę - koronkowe shorty. Założysz te fioletowe baleriny i będzie ok.
- One są niebieskie ! I są Nicholasa Kirkwooda. !
- Ok. Pa. Zadzwoń jak będzie po wszystkim. Kocham. - schowałam moje białe Blackberry do torby i poszłam do H&M
- Więc, pozujecie, ale macie być, SOBĄ. Bądźcie naturalni. - dałam im wskazówki, po tym jak oficjalnie, wszyscy zostaliśmy sobie przedstawieni. - Pozwoliłam sobie przejrzeć wasze poprzednie sesje, i chciałbym, abyś ty - wskazałam na chłopaka burzą kręconych włosów - Harry ? Nie stój dzisiaj na środku, jeśli mógłbyś.
-Jasne. Już nawet mnie to męczy - Boże, od zawsze mniałam słabość do anglików. Raz nawet z takim jednym chodziłam i jego akcent ..... No nawet Harry może mu pozazdrościć. - To gdzie mam stać ?
-Może gdzieć na brzegu ? co wy na to, żeby po środku stanoł Niall i ... no niewiem .... kto jest chętny ?
-Może Liam ! - krzyknoł Niall, na co blondyn, swoją drogą mia bardzo ładny kolor włosów, odwrócił się ukazując, piękną dziewczynę, o nieskazitelnej cerze i wspaniałych kręconych włosach. - Liam. Staniesz po środku razem ze mną.
Irlandczyk przejoł kontrole, nad ustwieniem, a ja i brunetka nadal patrzyłyśmy się na siebie
-Wszystko ok ? - zapytał Zayn widząc jak stoje w bezruchu
- Nawet lepiej. Co ty tu robisz Dan ?
-Mogłabym zapytać cię o to samo Victorio.
_________________
Więc jest. Pisałam go z małymi trudnościami. Troszkę się rozleniwiłam i wiecie wakacje. Dokładniej to odsypiałam rok szkolny. Chyba jakiś krótki, ale nie chciałm żebyście dłużej czekali na ten TRZECI (dopiero ?!) rozdział. Postaram się dodawać częściej.
Zmieniałam wygląd głównej bohaterki. Po dłuższym namyśle, doszłam do wniosku, że ona bardziej pasuje, do tego co będzie się działo w jej przyszłości.
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE WEJŚCIA
Kocham.
Subskrybuj:
Posty (Atom)