środa, 20 czerwca 2012

ROZDZIAŁ DRUGI

-Ehhh ..... no wejdź - przepuściłam go w drzwiach - myślałam, że to moja mama. Miała przyjść z moim rodzeństwem.
-Ładne to "zastępcze" mieszkanie.
-No .... chyba je wykupie - spojrzał się na mnie z powątpieniem - tak Zjan, stać mnie. Wiesz ile mi płacą ?
-Zayn. Z-A-Y-N - przelioterował - jesteś aż tak świetnym fotografem ?
-Wygogluj sobie moje nazwisko. Ok. Źle zaczęliśmy. Victoria Leibovitz  - wyciągnełąm rękę do chłopaka
-Zayn Malik - uścisnął moją rękę -  przyszedłem, porozmawiać o tej całej umowie.
-Emm ... ok. Siadaj - wskazałam na kanapę - napijesz się czegoś ?
-Herbaty.
-Jasne, to ... poczekaj tutaj, a ja pójdę do kuchni - zastanowiłam się czemu, jestem w obecności Malika taka .... speszona. Ja i on mamy tworzyć parę przez dwa lata.
-O czym myślisz ? - podskoczyłam na dźwięk głosu bruneta. Otworzyłam oczy i zobaczyłam piękne orzechowe oczy Malika. Co jak co, ale oczy to on ma ładne.
-O tej całej umowie - skrzywił się na te słowa - co zrobimy z tym fantem ?
-Nic - powiedział gorzko, a ja w tym czasie zalałam herbatę i podałam mu ją - oboje jesteśmy związani z Syco. Ty przez studia, które finansują, ja przez rozwiązanie zespołu. Nie zrobię tego chłopakom ...... fanom.
-Rozumiem. Też nie mam wyjścia, bo chcę iść na te studia, a bez pomocy mamy nie dam rady.
-Jest jeszcze, jedno ale. My nic o sobie nie wiemy - westchonł i napił się napoju
-Plus do tego, co na to twoi przyjaciele ? Tak szybko z wami zamieszkam .... podobno ....
Wzruszył ramionami na moje słowa.
-A najgorsze jest to, że muszę przestać kręcić z Rebeccą ...
-Słucham ?! Mamy UDAWAĆ szczęśliwy związek, przez dwa lata, a ty przejmujesz się, że laska nie da ci dupy ?!!! - spojrzał na mnie co najmniej, jakbym zabiła mu matkę.
-Słucham ?! Jesteś pełnoletnia, a matka decyduje, za Ciebie !!!
-Że, to niby ja jestem winna ?! A ty, kurwa ?! Podpisujesz co popadnie, a później wielki obrażony na cały świat. Książę się znalazł.
-No, chyba cię kurwa, pojebało !!!!!!!
-Wypierdalaj !!!!!!!!!! W życiu nie będziemy parą .... po moim trupie !!!!!!!!!! - kolejny mój krzyk, przerwał dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć i jednocześnie wyprosić Malika, z mieszkania
-O.! Widzę, że rozmawialiście ! To ja nie będę przeszkadzać.  Masz dzieciaki. Jutro o 15 mają być na lotnisku w Heathrow. Żegnam - stałam zszokowana. Od kiedy moja matka mówiła do mnie jak do partnera biznesowego. Zgarnęłam Amy i Jo do domu, patrząc jak mama wsiada do windy i odjeżdża. Prawdopodobnie zobaczę ją dopiero za kilka miesięcy, ale nie miałam ochoty na żegnanie się z nią, jakby nie wiadomo kim była. Tym bardziej po wydarzeniach z ostatnich godzin. Usłyszałam pisk Amy i zdębiałam, po raz enty, dzisiejszego dnia. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Amanda wisiała na Maliku, jej twarz nie pokazywała, że w najbliższym czasie go puści. Za to twarz samego zainteresowanego też nie był zadowolona. Brunet był już zirytowany, ja zresztą też. Nie chciałam go w tym mieszkaniu, ani minuty dłużej.
-Amy, Zayn - to imię z powodu złości na Mulata, ciężko przeszło mi przez gardło - musi już iść. Ma wywiad razem z ....
-Chłopakami z One Direction - powiedział i wyszedł, rzucając przepraszające spojrzenie mojej siostrze.

***

-To gdzie śpimy ? - zapytała blondynka. Wzruszyłam ramionami i wiziełam Jo na ręce a Amy, pchnęłam na górę. Dziewczynka otworzyła jedyne drzwi na piętrze, i weszła do środka. Obie oniemiałyśmy. Tu jest po prostu pięknie. Jedyna oaza spokoju w tym domu, jest tylko moja. Sypialnia była w odcieniach czerni i bieli, przełamanej z beżem. Wielkie łóżko stało pomiędzy dwoma szafeczkami nocnymi. Po prawej stronie znajdowała się wielka szafa wbudowana w ścianę. Mała pchnęła drzwi znajdujące się naprzeciw szafy - JA TU ZAMIESZKAM ! TU JEST BOSKO !!!!!! - krzyczała


-Dobra młoda. Może kupię to mieszkanie, to wtedy tu zamieszkasz. - jak się okazało, za drzwiami była moja OSOBISTA łazienka. Utrzymana w kolorze brązu i bieli z wielką wanną na środku i umywalką po prawej stronie. Na ścianie były trzy duże okna, z widokiem na jakże cudowny ale deszczowy Londyn.


Po lamentach małej, że musi jechać do "głupiej Nowej Zelandii", moje rodzeństwo poszło spać. Ja natomiast, rozkoszowałam się cudowną kąpielą w mojej cudownej wannie. Zdecydowanie nadużywam słowa "cudownie". Muszę to zmienić. Zmęczona, po długim i pełnym ekscesów dniu,  padłam na łóżko obok Johnnego i Amandy.

1 komentarz:

  1. mega si e zaczyna! jestem ciekawa jak będzie wyglądała jej relacja z Zaynem :D informuj mnie na TT o nowych jakbyś mogła, będę wdzięczna @ilovecreation

    OdpowiedzUsuń